PISMO ELSI`EGO


KIEDYŚ PISAŁEM, JAK KURA PAZUREM
Jak byłem mały wszystko musiało być idealne, czyli podkreślone tematy, najlepiej w jakieś ramce, ale samo pismo przy liniach przy użyciu ołówka lub kredek, pozostawiało wiele do życzenia.

Nauczyłem się tego od kumpla, który miał małe, ale bardzo ładne pismo.
Przynajmniej tak mi się zdawało.
To on w zeszycie miał wszystko podkreślone, a ja nie mogłem być gorszy w tym wszystkim.
W szkole, jak to w szkole, nie zwracałem na to uwagi i rzadko do czegokolwiek się uczyłem.
W zeszytach do rapu pisałem najlepiej z dużej litery, bo będę mieć problem z rozczytaniem.
W trzeciej klasie zawodówki przez ostatni miesiąc praktyk, uczyłem się pisać na tortach w cukierni.
Dostałem nawet specjalną książkę o takim piśmie.
Zostawałem po praktykach i ćwiczyłem.
Tak mi się to podobało, że przyszedłem do domu, wcześniej kupując pięcioliniowy zeszyt i poświęcałem bardzo dużo czasu na robienie głupich wzorków.
Z jednej strony przydało mi się to na egzaminie czeladniczym, na którym zabłysnąłem tą umiejętnością.
Z drugiej strony odkryłem, że zaczynam własne pismo łączyć z tym cukierniczym.
To tylko moja wielka hipoteza, ale od tamtego czasu często słyszę.
"Jak na chłopaka to masz mega pismo"

Podobał ci się post?
Zostaw coś po sobie.
"Dziękuję i Pozdrawiam"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz